Sonda
Co zmienił byś w naszym sklepie ?
Produkt dnia
Producenci
Zaloguj się
Nie pamiętasz hasła? Zarejestruj się
Skąd pochodzą perły?

Nie uwierzycie jakie bajki są w stanie opowiadać swoim klientom sprzedawcy pereł. Słyszeliśmy już o wyjątkowo ekskluzywnych, czyli po prostu drogich perłach naturalnych ze Szwajcarii, ale pojawiają się też oferty z "perłami ze Szwecji" czy najsolidniejszymi z (a jakże!) Niemiec... Tymczasem 97% światowej produkcji pereł pochodzi z Chin, choć pozyskuje się je też w innych krajach.

Faktem jest, że perłopławy mogą żyć także w jeziorach i rzekach Europy, ale poławianie ich jest na naszym kontynencie zabronione i surowo karane. Właśnie dlatego hodowle są w innych częściach globu, a opowieści nieuczciwych sprzedawców mają na celu tylko i wyłącznie sztuczne podbicie ceny. Tymczasem naturalne perły są przecież bezsprzecznie piękne i nie trzeba dopuszczać się takich zachowań, bo dobrze je sprzedać.


Jak powstaje perła


Perły powstają zarówno w małżach słonowodnych, jak i słodkowodnych. Zdarzają się też nawet... w ślimakach! Z reguły ich powstanie jest po prostu reakcją na ciało obce, które przedostanie się do płaszcza małża, a najczęściej pomiędzy płaszcz a muszlę małża. Najwyżej wyceniane są perły z wewnątrz płaszcza, ale są one rzadziej spotykane, a w hodowli - paradoksalnie - mało opłacalne, więc większość pereł powstaje właśnie pomiędzy płaszczem, a muszlą.


Chińczycy wygrali wyścig, prowadzą do dziś

Początki hodowli pereł w Chinach sięgają XIII wieku. To właśnie w tym kraju odkryto, że wprowadzając ciało obce do muszli, można pozyskać perły. Odkrycie było możliwe, bo Chińczycy od lat żywili się owocami morza i natrafiali na perły po prostu przypadkowo. Szybko jednak docenili nie tylko ich piękno, ale też potencjał biznesowy.


Kolejnym krajem, który zajął się produkcją pereł, była Japonia. Mieszkańcy Kraju Kwitnącej Wiśni zrobili to jednak dopiero kilkaset lat po Chińczykach, bo na przełomie XIX i XX wieku. Próbowano też w Szwecji, gdzie prekursorem był przyrodnik Karol Linneusz. W 1761 roku okazało się jednak, że zbyt wielu krajan chciało zarabiać w ten sposób i ostatecznie hodowli pereł zakazano w całej Skandynawii.


Gdzie dziś hoduje się perły


Jak już wiemy, zdecydowana większość światowej produkcji pochodzi dziś z Chin, gdzie wytwarza się 97% pereł dostępnych na całym świecie. Ale można je dostać także w innych rejonach. Są zdecydowanie droższe i najczęściej... gorszej jakości, niż chińskie. Dlaczego? Kluczem jest nie tylko kilkaset lat doświadczenia, ale też - a może przede wszystkim - skala produkcji. Rzadko zdarzają się bowiem perły o okrągłym, regularnym kształcie. Dlatego właśnie skala produkcji ma ogromne znaczenie. Mimo tego, perły można znaleźć też poza Chinami, w takich miejscach, jak:
Zatoka Perska: powstają tam przede wszystkim najdrobniejsze perły, nie większe niż 12 gramów. Z reguły są w kolorze białym, kremowym lub różowym. Dziś produkcja jest bardzo niewielka, ale jeszcze przed wojną w Zatoce Perskiej wytwarzano ich sporo. Perły poławia się na obszarze głównie należącym do Bahrajnu, ale występują praktycznie wzdłuż całego Półwyspu Arabskiego.
Zatoka Mannar pomiędzy Indiami a Cejlonem: tu znajdziemy przede wszystkim perły kremowe i białe, które charakteryzuje niebieski, fioletowy lub zielony „overton”. Hodowla jest jednak ograniczona i ściśle kontrolowana przez inspektorów rządowych, których głównym zadaniem jest pilnowanie, by nie przekroczono ustalonych limitów połowowych.


Perły występują nawet w północnej Australii, u wybrzeża Morza Czerwonego, Filipin, Birmy czy Madagaskaru. Przybierają tam kolor mieniący się srebrem i często są bardzo duże. Zwłaszcza przy północno-zachodnich wybrzeżach Przylądka Jork, rozciągających się do Zatoki Shark i wzdłuż północno-wschodnich wybrzeży Queensland. Dzięki temu Australia eksportuje spore ilości masy perłowej, głównie do USA.


Amerykanom bliżej na pewno do wybrzeża Haiti czy Meksyku, a zwłaszcza Florydy, gdzie perły również można znaleźć. Żaden kraj nie może się jednak równać - choćby częściowo - z Chinami, gdzie wydobycie pereł liczy się w wagonach, a nie tonach. Wyścig o palmę pierwszeństwa już dawno przegrała Japonia, która ma zdecydowanie wyższe koszty pracy, ale też odmienną już gospodarkę, opartą na nowoczesnych technologiach. Wydobycie pereł opiera się natomiast w największej mierze na pracy ludzkich rąk. Kluczem stał się więc poziom wynagrodzenia osób je wydobywających, więc nie może dziwić, że do dziś Chiny pozostają światowym hegemonem na tym rynku.

do góry
Sklep jest w trybie podglądu
Pokaż pełną wersję strony
Sklep internetowy Shoper.pl